Gwiezdne Dziecko 100×100

To nowe dziecko przyleciało z mojego wewnętrznego nieba… Wszystkie intensywne kolory i barwne kropki spadały w chaosie na białe płótno, bo wiedziały, że właśnie zaczyna się taniec, z którego wyłoni się obraz:)

Kropki w pośpiechu zamieniały się miejscami układając się we wzory. Najpierw, roztańczone na dobre, kwiatem wyznaczyły sobie środek okręgów mandali. Później, swoimi z pozoru chaotycznymi pląsami, zaznaczyły trzy Ogniste Kwiaty, by w dalszej kolejności móc zająć się tkaniem postaci Gwiezdnego Dziecka. 

I kiedy już Gwiezdne Dziecko stanęło w centrum mandali – żeby je ożywić, roztańczone kropki podarowały mu małe, zielone serce.
Co było później? Serce zaczęło bić, a Gwiezdne Dziecko oddychać…

Dodaj komentarz